| "Takie będą losy Rzeczypospolitej..." |
|
Skutki rozprężenia obyczajów bywają coraz bardziej dotkliwe. Grasujące nocami grupki młodzieży zakłócają spokój mieszkańców na większą skalę. Powybijane szyby, uszkodzone ogrodzenia, powywracane kosze, znaki drogowe czy poniszczone i rozkradzione lampy. To skutki braku wyobraźni . Problem zwalczania wybryków młodocianych jest bardzo złożony. W ostatnich dniach stycznia br. grupa młodych chłopców zniszczyła lampy przy lesie w Lubrańcu. Proceder dewastacji nie zadowolił młodych mieszkańców naszego miasta, kolejne dni skutkowały kolejnymi zniszczeniami. Porozbijane klosze, powyrywane okablowanie i wreszcie handel majątkiem gminnym. Po wstępnych ustaleniach koszt naprawy zniszczeń wyniesie ok. 5 tys. zł. Prowadzone jest postępowanie w tej sprawie przez Posterunek Policji w Lubrańcu. Zostały już ujęte osoby podejrzane o dokonanie tego czynu. Jednak dopiero po zakończeniu postępowania wyrokiem sądu będzie można dochodzić zwrotu kosztów od sprawców tego czynu. Czy jesteśmy skazani na wandalizm? Otóż nie! Najlepszym i sprawdzonym sposobem na wandali jest nasza społeczna czujność i numer 997. Dajmy odczuć chuliganom, że nie są bezkarni, że w każdej chwili ktoś może ich zobaczyć i zadzwonić po policję. |